
Jeśli odwiedziłeś(aś) już ten zamek/dwór obronny, oceń go!
Jeśli podoba Ci się ta strona, wesprzyj ją w Google!
ołożenie pałacu w Czyżowie Szlacheckim sugeruje niedwuznacznie, że miał on coś wspólnego z budowlą obronną. I faktycznie, gdy obejdziemy całe założenie dookoła, w sztucznym kopcu zobaczymy fragment starych piwnic. To chyba jedyna pozostałość po bliżej nieznanym zamku Czyżowskich. Sam pałac jest okazałą późnobarokową rezydencją z krużgankami i dwoma wieżyczkami alkierzowymi. Ogólnie prezentuje się bardzo ładnie. Wzorowany był na pałacu Lubomirskich w Puławach lecz wyróżniał się bardzo bogatą dekoracja frontonu, której wykonawcą był jezuicki rzeźbiarz Tomasz Hutter. Miała ona olśnić przybywających gości, a także symbolizować heroiczne tradycje rodowe. Wg znawców pałac doskonale pasuje do późnobarokowego stylu budownictwa Habsburgów. Dzisiejszy wjazd do pałacu nie jest oryginalny. Po starym zostały tylko filary bramy i resztki mostu nad małą rzeczką, zapewne kiedyś fosą. Obok pałacu znajduje się staw. Obecnie obiekt został zamieniony na hotel.
| Historia |  |
 oznana istoria zamku w Czyżowie sięga początku XV wieku, choć mógł tu stać już znacznie wcześniej. W XV w. właścicielem okolicy była bardzo znacząca postać, bo kasztelan sandomierski i członek rady królewskiej Władysława Jagiełły - Michał Ligęza z Czyżowa herbu Półkozic. Ze skąpych danych, w tym kroniki Jana Długosza wynika, iż rozebrał on mury kościoła oraz klasztoru w Zawichoście, których był dzierżawcą i z tego budulca postawił sobie zamek w Czyżowie. Ponoć po tym fakcie stracił życzliwość króla.
 Jan z Czyżowa

Potomek budowniczego zamku Michała - Jan Ligęza z Czyżowa, był kasztelanem krakowskim i zaufanym króla Kazimierza Jagiellończyka. Reprezentował on polskiego monarchę podczas rokowań z Krzyżakami w Łasinie na początku wojny trzynastoletniej w roku 1455.
|
Na początku XVI wieku zamek przejął i zamieszkał tu rycerz Hieronim Zaklika herbu Topór z Międzygórza. Ród Zaklików władał okolicą przez dwa i pół wieku. Kres warowni nastąpił podczas "potopu" szwedzkiego. Niestety brak innych infomacji.
Późniejszy pałac powstał na gruzach zamku w latach 1740-1750 z inicjatywy kasztelana bracławskiego, a następnie połanieckiego Aleksandra Zakliki Czyżowskiego. Rozbudowa obiektu wg projektu J. Kraśnickiego, proboszcza czyżewskiego nastąpiła na początku XIX w.. Następne przebudowy, prowadzone w latach 1900 - 1922 oraz 1922 -1924, miały na celu konserwację murów pałacu i zwiększenie ilości pomieszczeń mieszkalnych. Pracami kierował Kazimierz Skórewicz. Właścicielami była wtedy rodzina Targowskich, a wcześniej Prendowskich. Od 1944 roku pałac służył jako szpital Niemcom. Później wszystko co cenne w nim jeszcze zostało, padło łupem żołnierzy sowieckich, polskich milicjantów i okolicznej ludności.
Najpierw przejął go PGR, później był siedzibą szkoły. Po 1968 roku próbowała go remontować Huta Stalowa Wola,
jednak pełną renowację przeprowadzono dopiero w latach w 1978 - 91. W końcu w 1996 roku kupili go Danuta i Bogusław Grabosiowie, przedsiębiorcy spod Mielca.
 Słynne postacie na zamku

Z rezydencją czyżowską związanych jest wiele znanych postaci. Należała do nich Jadwiga Prendowska, kurierka gen. Mariana Langiewicza w powstaniu styczniowym, z mężem Henrykiem, komisarzem województwa sandomierskiego. Na początku XX wieku przejął Czyżów ożeniony z Koletą Prendowską - Józef Targowski, znany w okresie II Rzeczypospolitej polityk i dyplomata. Był m.in. wysłannikiem rządu polskiego do walczącego z bolszewikami generała Kołczaka, posłem w Japonii, a później posłem i senatorem z listy BBWR.
W okresie międzywojennym w Czyżowie przebywali m.in. pisarze Władysław Reymont, Witold Gombrowicz i Ludwik Hieronim Morstin czy malarze Władysław Skoczylas, Karol Frycz, Leon Wyczółkowski. Najbardziej znamienitymi gośćmi byli prezydenci Stanisław Wojciechowski i Ignacy Mościcki. Ten ostatni podejmowany był ze swoją świtą przez Targowskiego 8 września 1929 roku po uroczystości odsłonięcia pomnika legionistów poległych w bitwie pod Konarami k. Klimontowa. Podczas wojny w pałacu mieszkał ppłk Antoni Żółkiewski ps. "Lin", oficjalnie jako inspektor plantacji buraków cukrowych, faktycznie dowódca Inspektoratu Sandomiersko-Opatowskiego AK.
|
| Legendy |  |
 g legendy wzgórze zamkowe mieli usypać Tatarzy, których wziął do niewoli rycerz Zaklika z pobliskiego Międzygórza. W okolicy nie było bowiem wzniesienia odpowiedniego do postawienia warownej siedziby. Przez kilka miesięcy przynosili tutaj tłustą ziemię z nadrzecznych łąk. Gdy Zaklika uznał, że wzgórze osiągnęło właściwą wysokość i warowność, kazał wznieść kasztel z cegły i białego kamiania pobieranego z okolicznej wsi Janików.
Inna legenda dotyczy Michała z Czyżowa, który połakomił się na mury kościoła i klasztoru klarysek w Zawichoście. Isnieją dwie wersje tego wydarzenia: albo wykorzystał on materiał budowlany składowany w Zawichoście na odbudowę zniszczonych budynków sakralnych albo sam rozebrał zniszczone mury i przewiózł je do Czyżowa. Ludzie mieli mu to za złe, jednak kara spotkała go dopiero po śmierci. Pochowany został w miejscowym kościele, przez niego zresztą ufundowanym. Gdy wszystkim wydawało się, że więcej nie usłyszą o Michale podczas jedengo z nabożeństw zaczęły łamać się i gasnąć ołtarzowe świece. Gdy po wstawieniu nowych świec, sytuacja powtarzała się, cały pobożny lud struchlał. Nie pomagały żarliwe modlitwy, w końcu zrezygnowany ksiądz zawołal "kim jesteś duchu i czego chcesz?". Wtedy pośród jęków i szlochów usłyszno stłumioną odpowiedź "Jestem panem na Czyżowie. Za przywłaszczenie cudzej własności spotkała mnie kara i nie jestem godzien być w tym poświęconym miejscu". Pleban postanowił wtedy przenieść trumnę nieszczęśnika na przykościelny cmentarz. Ale tam także ziemia nie chciała przyjąć grzesznika i wyrzucała trumnę na powierzchnię. Obciążoną ją wiec kamieniamii wrzucono do Wisły. Wypłyneła jednak przy brodzie w Zawichoście. Parafianie czyżowscy próbowali jeszcze bezskutecznie pochować zmarłego w Zawdzie, Bałtówce, Janikowie, Pawłowie, Podszynie i Linowie. W końcu złożyli trumnę w lesie w pobliżu Lasocina, gdzie mieszkało wielkie stado kruków. Wygłodniałe ptaki rzuciły się na drewnianą szkrzynie i po niecałej godzinie doszczętnie rozszarpały zwłoki zmarłego, któreg dusza zaznała wreszcie spokoju. Miejsce to nazywano odtąd Krukowem, a po latach gdy nikt już nie pamietał o tym zdarzeniach leśna osada przyjęła nazwę Kruków.
Wolny do otoczenia pałacu
Północna cześć woj. świętokrzyskiego. 5 km na północny zachód od Zawichostu. 24 km na północ od Sandomierza. Zobacz na mapie.
Pociągiem można dojechać do Sandomierza, dalej PKS-em. Pałac widać z drogi, jadąc od Sandomierza po lewej stronie. Samochodem można dojechać pod sam pałac.
| Czas |  |
Pobieżne oglądnięcie z zewnątrz zajmuje ok. 10 min.
Czyżów Szlachecki - Hotel "Pałac" - (0...15) 835 51 45, gsm 605 282 041 (120 zł/2 os.)
Czyżów Szlachecki - Beata i Piotr Panasiuk, Czyżów Szlachecki 43, tel. (0...15) 835 51 34 lub 836 45 47
Czyżów Szlachecki - Halina i Eugeniusz Pileccy, Czyżów Szlachecki 64, tel. (0...15) 835 52 59
Zawichost - Schronisko Młodzieżowe, ul. 15 Grudnia 1a, tel. (0...15) 836 47 08, 836 41 60
Gierała Zenon - Baśnie i legendy ziemi radomskiej
Praca zbiorowa - Przemiany architektury rezydencjonalnej w XV-XVIII wieku na terenie dawnego województwa sandomierskiego
|
|