
Jeśli odwiedziłeś(aś) już ten zamek/dwór obronny, oceń go!
Jeśli podoba Ci się ta strona, wesprzyj ją w Google!
ad Jeziorem Rajgrodzkim znajduje się wysoki półwysep (dawna wyspa), będący idealnym miejscem obronnym. Dlatego też przynajmniej od XII wieku plemiona Jaćwingów miały tu swój gród, który strzegł szlaku handlowego z Mazowsza, ale i był przyczókiem, z którego nękali pograniczne tereny polskie i litewskie.
W 1280 roku jedną z takich wypraw rozbił książę Leszek Czarny, a osłabienie Jaćwingów wykorzystał litewski książę Trojden, który najechał i zdobył Rajgród, mordując przy okazji całą jego załogę.
Gród stał się twierdzą litewską i był często najeżdżany przez Mazowszan i Krzyżaków. Zakon w końcu go zdobył i doszczętnie zniszczył. Kazimierz Wielki doceniając strategiczne położenie grodu w 1360 roku nakazał kasztelanowi wiskiemu Sławcowi i swojemu lennikowi księciowi mazowieckiemu Siemowitowi III wybudowanie na jego miejscu murowanego zamku.
Inwestycja miała poparcie księcia litewskiwgo Kiejstuta i była wymierzona w Krzyżaków, którzy oprotestowali królewskie plany. Gdy protesty nie przyniosły skutków najechali Rajgród i zniszczyli niedokończony jeszcze zamek. Niektórzy historycy uważają, że w XV wieku nadal istniała tu drewniana warownia książąt litewskich. Archeolodzy stwierdzili natomiast, że po 1571 roku, gdy miasto stało się siedzibą starostwa grodowego, w zachodniej części grodziska postawiono obronny dwór starosty. Funkcjonował on z pewnością do czasu potopu szwedzkiego, a być może nawet do 1775 roku, bowiem zachowana wzmianka mówi o porzeniesieniu się starosty Wojciecha Rydzewskiego z Rajgrodu do Podliszewa dopiero w tym roku. Jeszcze w XIX wieku wzgórze było pełne luźnego gruzu, a z ziemi wystawały fundamenty budynków. Archeolodzy natrafili na kafle z herbami XVI i XVII-wiecznych starostów rajgrodzkich.
Dziś na grodzisku nie ma śladów po dawnych budowlach, nawet po wałach, bowiem teren został wyrównany i przez lata uprawiano tu zboże. Jest to teraz teren rekreacyjny i przypomina park. Stoi na nim rozpadający się drewniany ołtarz polowy z ładnym widokiem na jezioro. W dole jest plaża i estrada. Niestety półwysep jest dostepny tylko z jednej strony, ponieważ po drugiej rozłożone są prywatne domy.
Wielka szkoda, że lokalne władze nie postarały się o wyeksponowanie na grodzisku fundamentów zamku i dworu. Z pewnością stałoby się to magnesem przyciągającym turystów do tego sennego miasteczka.
Północna część woj. podlaskiego. 24 km na płd.-zach. od Augustowa, 80 km na płn.-zach. od Białegostoku. Zobacz na mapie.
|
|